Największym grzechem jest nie uratować ginącego życia.

I coraz mniejszy jestem — jak gwoździk,
ostatni gwoździk — mówią — do własnej trumny.

K.K. Baczyński


Zima, mróz. Iskrzący śnieg. Oszałamiająca biel. Piękny mroźny dzień.
I on.
Wycieńczony.
Przymarzający do ziemi.
I on.
Nie mający siły ruszyć łapą.
Nie mogący wydać nawet skomlenia
I on.
Już nie proszący.
Już zrezygnowany.
Pogodzony z tym co nieuniknione. Ze śmiercią

Starość otwiera wrota chorobom.
Starość nie musi być brzydka, bolesna.
Nie musi być samotna.
Starość może być piękna, kiedy oglądasz się wstecz i masz dobre wspomnienia.
Wspomnienia udanego życia.
Czy Fart miał udane życie?
Oto jest pytanie.
Chyba nie skoro został znaleziony wycieńczony, przymarzający do ziemi.
Stu bez mała letni staruszek, zagubiony, opuszczony.
Niedowidzący. Ze szwankującymi innymi zmysłami.
Z chorymi stawami.
Z chorym sercem
Serduszko Farta jest chore, bo opuszczone, samotne. Jest chore bo ma niedomykalność zastawek.
Stawy Farta odmawiają posłuszeństwa.
Cały organizm szwankuje.
Fart jest na przystanku rozwianych złudzeń, iluzji…
Read more