PILNA pomoc dla dzieciaka ze wsi

Tak się kończy jak człowiek ma za miękkie serce.

Chcieliśmy pomóc szczeniakowi ze wsi, niestety wkopaliśmy się w ogromne koszty z naszym zerowym kontem.

Gospodarstwo na jednej ze wsi, w środku lasu, daleko od innych zabudowań. Na gospodarstwie 13 psów w tym 6 suk. Prawie wszystkie psiaki w domu, jeden tylko na łańcuchu bo podobno z resztą się nie dogaduje. Zabraliśmy stamtąd weścika z chorymi oczami i problemami skóry, pojechał do fundacji i szybko znalazł domek. Przyszła kolej na szczeniaka, pies w wieku ok 4-5 miesięcy docelowo raczej większy. Udało się znalazł się dom, umówiliśmy się że jedzie na dt z opcją na stałe. Niestety okazało się że mały boi się smyczy a bynajmniej nam się tak wydawało. Umówiliśmy behawiorystę i okazało się że pies ma dużo większy problem niż nam się wydawało. Od maleńkiego mieszkał w lesie, w stadzie psów, bez socjalizacji, nie widząc innego świata. Atlam bo takie imię dostał bał się wszystkiego, wpadał w panikę. Zdecydowaliśmy że zostaje w hotelu z behawiorystą żeby dać mu szansę ale ta szansa to 600 zł miesięcznie. Bardzo prosimy o pomoc bo już mamy 2 psy w hotelach na które nie ma pełnych deklaracji, kolejnego nie damy rady.
Read more