Wiocha zabita dechami, waląca się rudera, staruszka i ponad 30 psów! Pomocy!

Aktualizacja 23.07.2016
woj. łódzkie, powiat Poddębice
Szczerze powiem że nie wiem od czego zacząć, może zacznę od tego że psiaków na posesji jest nie 20 a ponad 30 z czego większość to małe psy które są zamknięte w domu. Udało nam się namówić panią by je wypuściła, doznałyśmy szoku gdy ta gromada jazgoczących maluchów wypadła.
Psy są potwornie zapchlone, całe się ruszają, pchły, wszoły i pewnie kleszcze... Nie widziałam czegoś podobnego w swoim życiu. Nie udało nam się założyć choć jednej obroży bo to się mija z celem. W poniedziałek Justyna kupi Ciper, płyn którym trzeba będzie zdezynfekować cały dom, oborę i obejście, wybieramy się tam we wtorek.
Zabrałyśmy trzy szczeniaki które pokryte są grubą warstwą wszoł i pcheł, zabrałyśmy też dwie małe sunie i jednego chłopca.
W całym stadzie suczek jest może 5 - 6 łącznie z tymi które zabrałyśmy, reszta to samce, różnej wielkości, maści, i stanu, jeden z białych kudłatych psiaków nie widzi, część z nich ma problemy z oczami.
Błagam Was o POMOC w szukaniu organizacji które zaopiekują się chociażby jednym czy dwoma maluchami. My jesteśmy młodą fundacją i już mamy pod opieką ponad 20 psiaków, nie stać w tej chwili nas na kolejne psy. Jedną z suń zabranych dzisiaj zaopiekuje się Fundacja Westy do Adopcji za co im gorąco dziękujemy, szczeniaki, drugą sunię i chłopca bierzemy pod swoje skrzydła.
Pani odda psy, może nie wszystkie ale odda... tyle zdołałyśmy wywalczyć.
Pomóżcie
_________________________________
Krótko: psów jest ok 20, młode, stare, małe, duże, suki, psy, szczeniaki, do wyboru do koloru... i kilka kotów.
Na podwórku ok 10 psiaków, reszta w domu.
Nie wyglądają źle, pani na ile może dba o nie, nigdy nie były jednak odrobaczane i szczepione.

Nie weszliśmy na teren posesji ze względów bezpieczeństwa ale też dlatego że pani sobie tego nie życzy. Pani nie ufa nikomu, wszyscy we wsi i na całym świecie są przeciwko niej. Cytuję: "tylko otruć potrafią albo kijem zatłuc"
Żaden z psów nie jest uwiązany, śpią w budynku gospodarczym.

Chcemy pomóc jej i psom ale żeby to zrobić musimy małymi kroczkami zdobywać jej zaufanie.
Jesteśmy młodą fundacja nie stać nas obecnie na zabranie dwudziestu kilku psiaków dlatego akcja w stylu "wchodzimy i zabieramy wszystkie psy" nie wchodzi w rachubę.
Bardzo was proszę przede wszystkim o POMOC na drugim miejscu proszę o powstrzymanie się od złośliwych komentarzy skierowanych do opiekunki psiaków. Bądź co bądź uratowała je przed Wojtyszkami lub przed inną zagładą i dba o nie na tyle na ile ją stać i na ile potrafi.

Tel. 697 575 977

Co potrzebne?
Wszystko:
- przede wszystkim ogromne ilości karmy,
- coś na pchły, robale itp.
Poza tym pieniądze na sterylizację, leczenie, kastrację, szczepienia...
_______
Przelewy z tytułem płatności: Darowizna na cele statutowe - psy staruszki.
Fundacja Dom dla Kundelka
mBank
56 1140 2004 0000 3802 7622 5572
Zagranica:
SWIFT: BREXPLPWMBK
IBAN: PL56114020040000380276225572
PayPal: paypal@domdlakundelka.pl
Read more